'w kadej piosence powracasz do mnie ty - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Plik KMFDM Symbols 01 Megalomaniac.mp3 na koncie użytkownika dhsmono • folder Dla tych w których sercach muzyka gra dwa-cztery • Data dodania: 4 kwi 2015
Ceniony amerykański psycholog - Alan Loy McGinnis, podczas swoich badań w klinice odkrył, że przyjaźń jest podstawą każdej miłości. W książce "Sztuka przyjaźni" napisał: "Przyjaźń ma wpływ na ważne relacje w życiu. U ludzi, którzy nie mają przyjaciół, obserwuje się zmniejszoną zdolność przeżywania jakiejkolwiek
Vay Tiền Nhanh. Witam, mam 28 lat, może napiszę na początku, jaki jestem, przynajmniej moim zdaniem. Na pewno szybko się denerwuję!!! Można powiedzieć, że w ciągu 2 sekund można mnie wyprowadzić z równowagi. Wtedy się zachowuję strasznie - krzyczę, mam chęć w coś uderzyć, w jakąś rzecz, ale nigdy tego nie robię. Moja żona nazywa to białą gorączką. W sumie plus tego, że szybko mi to przechodzi. Co mnie wkurza? Można powiedzieć, że prawie wszystko i wszyscy, nawet moja żona, która jest dobrą osobą dla mnie. Akceptuję tylko moich 3 kolegów, których znam już kilkanaście lat. Resztę ludzi ciężko do mnie dopuścić, od razu ich skreślam, wyłapuję jakieś słowa, jeśli coś mówią, co mi się nie spodoba i nara. Nie ufam nikomu oprócz wyżej wymienionych kolegów i mojej matki. Jestem mało tolerancyjny, wkurzają mnie pedofile, geje, kolesie, którzy modelują się, tzn. żele na główkę, golenia pach i innych części ciała. To jest dla mnie nie do przyjęcia, powybijałbym ich. Policjantów, księży 99% nienawidzę za pedofilię, polityków za to jak traktują ludzi, nienawidzę ludzi, którzy się nie szanują i by się sprzedali za każdą cenę. Jest jeszcze wiele innych rzeczy, ale to już szkoda pisać. Ogólnie to już jest troszkę gorzej z tym, jak mam myśli samobójcze. Mówię sobie: człowieku, po co ty żyjesz, zobacz co się dzieje na tym świecie, z tymi ludźmi itp. Najgorzej jest, gdy mam kłótnie z żoną lub jestem wkurzony, wtedy jakieś dziwne głosy w mojej głowie mówią: zabij się, ale wtedy myślę o mojej matce, że nie mógłbym jej tego zrobić, że ona beze mnie nie wiem jakby żyła, bo dla niej zawsze byłem dobry i grzeczny, bo swoje zachowania negatywnego nigdy jej nie okazałem, ale obawiam się, że kiedyś nie wytrzymam i to zrobię. Według ludzi jestem, hmmm, jedni mówią, że jestem spokojny, fajny gość. Może dlatego, że nie mieszkają ze mną. Wtedy by widzieli, jaki jestem. Drudzy mówią, że jestem dziwny i walnięty, że powinienem się leczyć. Aha, jeszcze jedno mnie martwi, nieraz słyszę od znajomych, którzy opuszczają nasz świat i najgorsze, że mnie to w ogóle nie rusza, żadnych uczuć, że szkoda człowieka itd., mimo że lubiłem tę osobę. Dużo osób mówi, że ja to mam życie – żona, praca za granicą, bo tam pracuję, że jestem szczęśliwym człowiekiem, ale ja się nim w ogóle nie czuję. Chciałbym się nieraz uwolnić od tego świata!!! Czy to, co napisałem, uważacie za normalne? Czekam na odpowiedź. MĘŻCZYZNA, 28 LAT ponad rok temu
Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść data publikacji: 15:35, data aktualizacji: 14:56 Konsultacja merytoryczna: Lek. Paweł Żmuda-Trzebiatowski ten tekst przeczytasz w 5 minut Psychoza to zaburzenia psychiczne, charakteryzujące się zaburzeniem postrzegania rzeczywistości i brakiem krytyki wobec objawów choroby. Wyróżnia się wiele różnych typów psychozy, o odmiennych przyczynach, różnym przebiegu i zróżnicowanym leczeniu, jednak wspólnym mianownikiem są halucynacje i urojenia. KatarzynaBialasiewicz / iStock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Objawy psychozy Typy psychozy Objawy psychozy Początkowe objawy większości typów psychozy są zwykle dość podobne. Zaliczamy do nich: - zmiany nastroju, - wyizolowanie, - problemy z pamięcią i koncentracją, - zaburzenia snu i apetytu, - spadek energii i brak motywacji do podejmowania działań. Psychozy w bardziej zaawansowanym stadium charakteryzują się następującymi objawami: - halucynacje: omamy słuchowe, wzrokowe, czuciowe i zapachowe; - urojenia różnego typu, np. urojenia prześladowcze (przekonanie o byciu śledzonym, podsłuchiwanym), urojenia odsłonięcia (przekonanie, że ktoś czyta w naszych myślach); - niestabilność emocjonalna, wyizolowanie, nieumiejętność nawiązywania i utrzymywania relacji z innymi ludźmi; - częste napady lęku, zwykle bez wyraźnej przyczyny; - dezorganizacja zachowania, polegająca na nadmiernym pobudzeniu lub spowolnieniu ruchowym oraz podejmowaniu niezrozumiałych zachowań; - dezorganizacja myśli, objawiająca się tworzeniem krótkich, zdawkowych wypowiedzi, niejednokrotnie zupełnie nieadekwatnych do sytuacji; - chłód emocjonalny – trudności w przeżywaniu i wyrażaniu uczuć. O niepokojących objawach porozmawiaj ze specjalistą. Możesz skorzystać z opcji e-wizyty z psychiatrą, gdzie podczas czatu online komfortowo porozmawiasz o swoich problemach. Zapisz się na konsultację online i otrzymaj fachową poradę bez wychodzenia z domu. Typy psychozy Choć wszystkie typy psychozy mają wiele elementów wspólnych, to jednak – ze względu na rozwój i przebieg choroby, sposób leczenia oraz grupy ryzyka – każdy z nich stanowi odrębną jednostkę chorobową. Oto najczęściej występujące odmiany psychozy: 1) Psychoza schizoafektywna – stan chorobowy, w którym występują objawy zarówno z grupy psychoz, jak i zaburzeń nastrojów (depresja, mania). Objawy psychotyczne pojawiają się równocześnie z zaburzeniami nastroju, mogą jednak występować także samodzielnie, pomiędzy epizodami depresji czy manii. Ze względu na typy połączeń objawów, wyróżniane są: a) psychoza maniakalna – charakteryzuje się podwyższonym i drażliwym nastrojem oraz występowaniem charakterystycznych dla psychozy objawów: urojeń, halucynacji i dezorganizacji zachowania oraz myśli; b) psychoza depresyjna – odznacza się obniżonym nastrojem oraz występowaniem charakterystycznych dla psychozy objawów: urojeń, halucynacji i dezorganizacji zachowania oraz myśli; c) psychoza maniakalno-depresyjna, zwana także typem mieszanym psychozy schizoafektywnej – dla tego typu bardzo charakterystyczne są wahania nastroju: od manii i depresji do pozornego powrotu do zdrowia psychicznego. 2) Psychoza poporodowa – skrajna reakcja na pojawienie się dziecka, zdecydowanie silniejsza i bardziej niebezpieczna niż baby blues czy depresja poporodowa. Pojawia się w terminie od kilku dni do kilku miesięcy po porodzie. Początkowe objawy to odgrodzenie się od bliskich, niechęć do wykonywania codziennych obowiązków, zwłaszcza do opieki nad noworodkiem, unikanie kontaktu z dzieckiem. Po pewnym czasie pojawia się nieuzasadniona podejrzliwość wobec bliskich. Młoda matka zaczyna miewać myśli o wyrządzeniu dziecku krzywdy, przy czym zdaje sobie sprawę z absurdalności swoich wyobrażeń. W bardziej zaawansowanym stadium choroby kobieta ma omamy, najczęściej słuchowe – słyszy głosy, które namawiają ją do wyrządzenia krzywdy dziecku lub sobie. Psychoza poporodowa stwarza zagrożenie dla zdrowia oraz życia matki i dziecka dlatego, w przypadku rozpoznania, leczenie trzeba rozpocząć natychmiast. 3) Psychoza alkoholowa – powstaje w wyniku nadużywania alkoholu, zwykle po wielu latach trwania w nałogu. Pojawia się w ciągu 2-4 dni po odstawieniu alkoholu i występuje w kilku odmianach: a) majaczenie alkoholowe – odznacza się występowaniem nieuzasadnionego lęku, przeradzającego się w manię prześladowczą, któremu towarzyszą zaburzenia świadomości. Znamienna dla tego stanu psychicznego jest także bezsenność. Mogą wystąpić omamy wzrokowe, najczęściej w postaci pełzających po ciele insektów; b) zespół Otella (paranoja alkoholowa) – psychoza dotykająca uzależnionych od alkoholu mężczyzn (w pewnych przypadkach dotyka również kobiet). Przejawia się nadmierną, chorobliwą zazdrością wynikającą z paranoicznego urojenia o rzekomej zdradzie partnerki. Każde nietypowe zachowanie kobiety bywa odbierane jako niezaprzeczalny dowód niewierności; c) halucynoza alkoholowa – objawiająca się silnymi halucynacjami, zwłaszcza wzrokowymi (słynne białe myszki) i słuchowymi (np. głosy namawiające do zabójstwa). Halucynozie alkoholowej często towarzyszy silna agresja, którą trudno racjonalnie wytłumaczyć; d) psychoza Korsakowa – dla tej odmiany psychozy alkoholowej charakterystyczne są problemy z pamięcią. Chory często ma "dziury w pamięci", następuje utrata wielu wspomnień, które wypełniane są zmyślonymi historiami. Znamienna jest nieumiejętność odróżnienia czasu rzeczywistego od wspomnień i urojeń. 4) Psychoza paranoidalna – rzadko występuje samoistnie, częściej jest efektem schizofrenii lub odurzenia narkotykowego. Jej cechy charakterystyczne to przede wszystkim omamy słuchowe oraz urojenia, zwłaszcza prześladowcze. W przypadku nie tylko zaburzeń psychicznych, ale również pracy poszczególnych narządów, warto wykonać badania diagnostyczne, w tym te, dzięki którym wykryte zostaną zaburzenia funkcjonowania trzustki. Wskazaniem do badań jest długotrwałe przyjmowanie leków. Sprawdź też: Halucynoza dotykowa, czyli obłęd pasożytniczy Treści z serwisu mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie. Potrzebujesz konsultacji lekarskiej lub e-recepty? Wejdź na gdzie uzyskasz pomoc online - szybko, bezpiecznie i bez wychodzenia z domu. psychoza urojenia halucynacje Zaburzenia psychiczne Atakowały policjantów i gryzły medyków. Oto historia bliźniaczek z psychozą Sabina Eriksson wyciągnęła nóż i zabiła swojego gospodarza. Po chwili wybiegła z mieszkania, okładając się po głowie młotkiem, a gdy jeden z przechodniów... Tomasz Gdaniec Błędna diagnoza lekarska dramatyczna w skutkach. Pomylili udar mózgu z psychozą 24-letnia kobieta doznała udaru mózgu, a udzielający pomocy lekarze zdiagnozowali u niej psychozę i skierowali na dalsze leczenie psychiatryczne. Dlaczego kobieta... x-news Koszmary u dzieci mogą zwiastować psychozy Dzieci, które w wieku 12 lat często mają koszmary lub doświadczają lęków nocnych, mogą być bardziej narażone na objawy psychotyczne w późniejszym wieku -... Nadmiar glutaminianu może wywołać psychozę schizofreniczną Wzmożona aktywność glutaminianu w mózgu sprzyja rozwojowi schizofrenii u osób narażonych na ryzyko wystąpienia tej choroby - sugerują wyniki badań opublikowane na... Psychozy związane są dziś głównie z Internetem, telewizją i kamerami W czasach Junga wiele osób przeżywających psychozy czuło się prześladowanych przez Jezuitów. W czasach współczesnych częściej występują urojenia związane z... Morderca chorował, ale nie chciał się leczyć. Ciało ofiary powiesił na krzyżu Śmierć Stanisława Salwerowicza wstrząsnęła Kielecczyzną. 76-latek poszedł do zakładu stolarskiego sąsiada po zamówione drzwi i nigdy nie wrócił. Mieszkańcy wsi... Tomasz Gdaniec Najwybitniejsi matematycy XX wieku na granicy pomiędzy geniuszem a obłędem "Nie śmiem twierdzić, że istnieje bezpośrednia relacja między matematyką a szaleństwem, ale nie mam wątpliwości, że genialni matematycy cierpią przez swe... Monika Zieleniewska | Medonet Urojenia - mogą być objawem chorób psychicznych. Przyczyny, rodzaje urojeń, diagnozowanie i leczenie Urojenia to niepotwierdzone i wyimaginowane przekonania, wydarzenia, sytuacje, które chora osoba postrzega jako prawdziwe. Najczęstszą przyczyną jest choroba... Anna Krzpiet Pernazinum - skład, działanie, wskazania i przeciwwskazania do stosowania Pernazinum to lek stosowany w psychiatrii w celu leczenia ostrej i przewlekłej schizofrenii oraz ostrych i przewlekłych psychoz z urojeniami i halucynacjami. Depersonalizacja Depersonalizacja to termin powiązany ze zmienionym, patologicznym odczuwaniem siebie. Schorzenie to występuje u nawet 20% społeczeństwa i zaliczane jest do...
Rozumiem, że niektórzy chorzy sami zgłaszają się do Pani po pomoc. Co jednak można zrobić w przypadku osób, które wyraźne potrzebują takiej pomocy, ale ją odrzucają? Katarzyna Borowicz: To jest największy problem. Pracując w szpitalu, często miałam do czynienia z takimi pacjentami. Wtedy psycholog jest bezradny. Nikogo nie zmusimy do tego, by przyjął pomoc, prawda? Katarzyna Borowicz: Właśnie. To, co można zrobić, to być. Poinformować, że jesteśmy, pokazać, czym się zajmujemy, ale nie naciskać. Taka pomoc jest oczywiście wskazana, wspaniale może uzupełniać leczenie medyczne – operacyjne, farmakologiczne czy chemioterapię lub radioterapię – natomiast jeśli pacjent mówi „dziękuję, ja sobie sam poradzę”, to nie mamy prawa przełamywać jego barier. Taki pacjent może jeszcze nie być gotowy na to, by zmierzyć się ze swoimi emocjami. Powiedziała Pani „jeszcze”. Czyli zdarza się, że pacjent początkowo odrzuca pomoc, a w trakcie leczenia zmienia zdanie? Czy pomoc psychoonkologa jest potrzebna także po zakończeniu leczenia? Pytam, ponieważ mam wrażenie, że psychiki nie da się tak szybko wyleczyć… Katarzyna Borowicz: Najlepiej jest, jeśli pacjent trafia do psychoonkologa już w okresie diagnostycznym – wówczas od początku może mieć kontrolę nad swoimi emocjami, poznawać swoje reakcje i porządkować trudne sprawy. Dalszy etap pracy psychoonkologa to pomoc w szpitalu w trakcie leczenia – przed operacją bądź po niej lub w czasie chemio- i radioterapii. Zdarza się, że pacjent po diagnozie, w czasie leczenia nie korzystał z pomocy psychoonkologicznej. Po pewnym czasie jednak nadmiar negatywnych emocji i uczuć sprawia, że zgłasza się do specjalisty. W takich sytuacjach pomoc jest nadal wskazana i oczywiście możliwa. Bez względu na to, kiedy pacjent szuka wsparcia psychologicznego, nigdy nie jest za późno. Psychoonkolog nie tylko pracuje w szpitalu, ale także w poradniach onkologicznych, hospicjach, fundacjach i stowarzyszeniach... Czy spośród tych miejsc praca w hospicjum jest pracą najtrudniejszą? Jak rozmawiać o umieraniu? Katarzyna Borowicz: Czy jest najtrudniejszą? Tego nie wiem. Nigdy nie pracowałam w hospicjum, więc nie mam skali porównawczej. Jak rozmawiać o umieraniu? Na pewno naturalnie. Oczywiście nie każdy chce i potrzebuje poruszać ten temat. Zdarza się, że pacjenci hospicjum, osoby w terminalnej fazie choroby, zaprzeczają stanowi w którym się znajdują, nie przyjmują do wiadomości tego, że rozpoczął się proces umierania. Wtedy oczywiście nie można nakłaniać do rozmowy. Ona nie jest obowiązkowa. Jeśli się pojawia, to na życzenie pacjenta i wtedy jest z korzyścią dla niego. Rozmowa o śmierci musi być naturalna. Warto, by psychoonkolog podczas takiej rozmowy zajrzał w głąb siebie, zastanowił się, czy jest pogodzony ze śmiercią, co o niej wie, jakie ma wyobrażenia. Jeśli osoba, która zawodowo wspiera pacjentów w chwili godzenia się z odejściem, unika tematu śmierci, to trudno, aby w rozmowie z pacjentem zachowała spokój, świadomość swych emocji i profesjonalizm w postępowaniu. Mówiła Pani o osobach, które zaprzeczają temu, że są nieuleczalnie chore, wypierają chorobę ze swojej świadomości. Czy taka blokada nie ułatwia życia? Czy nie sprawia, że na ten czas dana osoba lepiej funkcjonuje, ponieważ uznaje siebie za zdrową? Katarzyna Borowicz: W pewnym stopniu tak. Po to uruchomiony zostaje mechanizm obronny nazywany zaprzeczeniem, by okresowo służył człowiekowi, by chronił go przed nadmiernym obciążeniem psychicznym. Wcześniej mówiłam, że nie wolno nam tych mechanizmów przełamywać. Możemy próbować je rozluźnić, zwolnić blokadę zaprzeczenia, ale tylko wtedy, gdy mamy na to zgodę pacjenta. Jeśli odmawia, to oznacza, że nie jest jeszcze gotowy przyjrzeć się swoim uczuciom i emocjom, które pojawiły się w związku z chorobą i potencjalną śmiercią. Zaprzeczanie go chroni. Przed czym? On sam wie najlepiej. Zobacz też: Na czym polega praca psychoonkologa? - wywiad Wróćmy może jeszcze do chorych dorosłych. Jeśli bliska nam osoba – rodzic, brat, siostra, mąż, żona – odtrąca naszą pomoc, to czy wystarczy tylko pomaganie jej fizycznie, np. odciążanie z obowiązków? Czy jednak pomoc psychiczna okaże się w pewnym momencie konieczna? Katarzyna Borowicz: Jeśli chora żona nie dzieli się z mężem swymi przeżyciami, niekoniecznie oznacza to, że odtrąca jego gotowość wsparcia psychicznego. Jego obecność, pomoc fizyczna – mam na myśli czasowe wyręczanie jej np. po operacji w takich obowiązkach jak zakupy czy ugotowanie obiadu – już wpływa na odciążenie psychiczne. Rodzina, angażując się, pokazuje, że akceptuje stan chorego, rozumie, że na czas choroby wyszedł on z dotychczasowo pełnionej roli i może liczyć na tymczasowe ,,zastąpienie” z ich strony. Chciałabym zapytać Panią o reakcje chorych na diagnozę. Jakie emocje towarzyszą najczęściej pacjentom w takich chwilach: strach, złość, a może bezradność? Czy te emocje zmieniają się w trakcie leczenia? Katarzyna Borowicz: Wszystko zależy od etapu leczenia i od osoby. Zwykle mamy do czynienia z różnorodnością przeżyć. Zdarza się, że chorego, który usłyszał diagnozę, ogarnia paraliż emocjonalny. Taki pacjent może zaprzeczać chorobie, mówić „to pomyłka, nie jestem chory, wyniki zostały podmienione”. Są to reakcje obronne organizmu, pod którymi najczęściej kryją się lęk, strach i niepokój. Później, gdy do pacjenta dociera, że jest chory, pojawia się pytanie ,,dlaczego ja?”. W tej fazie wyzwalane są gniew i złość. Z czasem pacjent zaczyna się targować o swe życie i zdrowie; walczy, opracowuje strategie, by zażegnać kryzys poważnej choroby. Zdarza się, że po okresie walki, następuje zmęczenie, do głosu dochodzą smutek, żal, rozpacz, załamanie – stany depresyjne. Ostatecznie zwykle przychodzi akceptacja sytuacji. Chcę przypomnieć, że dzięki mechanizmom obronnym pacjent ma czas na poukładanie informacji o swoim stanie zdrowia, przyswojenie tego, że jest chory. I wtedy może zebrać siły na leczenie. Katarzyna Borowicz: Właśnie! To organizm o tym decyduje. Najpierw mówi: „stop, odcinam się”, a później powolutku dozuje sobie przepływ informacji. Pojawia się świadomość: ,,jestem chora/y” , następnie decyzja o leczeniu lub dochodzą do głosu złość, gniew, pretensje... Pretensje do kogo? Do losu, lekarza, swojego organizmu…? Katarzyna Borowicz: Tak. Do swoich bliskich również? Katarzyna Borowicz: Tak. Mogą się pojawić żal i pretensje do wszystkich – tak jak Pani mówi: do losu, do świata, do Pana Boga, do lekarza, do rodziny… Dlaczego chorzy mają pretensje do swoich rodzin? Katarzyna Borowicz: Człowiek doświadczający cierpienia emocjonalnego związanego z zagrożeniem życia zwykle czuje się zagubiony i bezradny. W sytuacji, gdy nie jest gotowy poradzić sobie z ogromem przeżyć, czuje się jak zwierzę uwięzione w klatce. Pojawiają się frustracja, złość wściekłość, pretensje ciskane na oślep, najczęściej w bliskich, bo ci siłą rzeczy są najbliżej. Trudno powiedzieć czego te pretensje dotyczą – wiadomo jednak, że są próbą uwolnienia się od cierpienia oraz że z zawinieniem ze strony innych nie mają nic wspólnego. Zobacz też: serwis Nowotwory A czy u chorych pojawia się zazdrość o osoby zdrowe? Myślenie „ja jestem chory, a ktoś zdrowy – dlaczego akurat mnie to spotkało, a nie jego”? Katarzyna Borowicz: Tak. Pojawia się myślenie „dlaczego ja?”. A wyładowywanie emocji na bliskich również? Katarzyna Borowicz: Chory wyładowuje złość i frustracje na innych przede wszystkim wtedy, gdy nie potrafi otwarcie mówić o swoich emocjach. Czy wówczas praca z psychoonkologiem pomaga wyładować negatywne emocje? Katarzyna Borowicz: Tak. To podstawowy cel pomocy psychologicznej. Zmniejszenie natężenia silnych przeżyć ułatwia choremu realne spojrzenie na sytuację i pomaga w racjonalnym myśleniu. Kiedy więc najlepiej zwrócić się o pomoc do psychoonkologa? Katarzyna Borowicz: Im wcześniej, tym lepiej. Zmniejsza sie wówczas ryzyko wystąpienia długotrwałych stanów lękowych i depresyjnych. W Polsce coraz więcej osób udaje się do psychologa lub psychiatry i mówi o tym bez wstydu – może więc zmienia się sposób myślenia na temat tych dziedzin zdrowia… Katarzyna Borowicz: Bardzo mnie to cieszy. Blisko dziesięć lat temu, gdy w oddziale szpitalnym proponowałam wsparcie psychologiczne, zdarzało mi sie usłyszeć: „ale przecież choruje moje ciało, nie głowa”. Obecnie chorzy mają większą wiedzę na temat roli psychiki w leczeniu raka. Rozmowa z psychoonkologiem to rozmowa z obcą osobą. Czy choremu łatwiej jest się otworzyć przed kimś obcym niż bliskim? Katarzyna Borowicz: To zależy od jego relacji z bliskimi i tego w jakim stopniu chce ich chronić. Gdzie są więc granice rozmowy z bliskimi? Jak dużo chory może i powinien im powiedzieć? Katarzyna Borowicz: To, ile chory chce powiedzieć swym najbliższym i w jaki sposób, związane jest ze stopniem jego bliskości i zaufania względem nich. Istotne jest, by pamiętał, że nie może otrzymać pomocy tylko z jednego źródła. Po rzetelne, specjalistyczne informacje, może zwrócić się do swojego lekarza, czułości szukać u małżonka/i, zrozumianym zostać przez przyjaciół, a współodczuwanie może otrzymać od udzielającego mu wsparcia psychologa. Czy zdarzało się Pani rozmawiać z pacjentem, który traktował swoją chorobę jako wstyd, przejaw słabości? Katarzyna Borowicz: Tak. Choroba oraz proces jej leczenia zwykle ograniczają czynności chorego. Często słyszałam od kobiet słowa: ,,byłam do tej pory taka zdrowa, mało co mi dolegało, ze wszystkim sobie świetnie radziłam... a tu nagle choroba...” Kobiety traciły poczucie wartości, czuły się słabsze. Mówiła Pani o kobietach, a co z mężczyznami? Czy chory mężczyzna nie czuje się bezużyteczny, gdy nagle przestaje być żywicielem rodziny? Katarzyna Borowicz: Są i tacy, którzy w ten sposób reagują na następstwa choroby. Mężczyźni również dotkliwie odczuwają ograniczenia jakie niesie choroba. Do tego dochodzi trudność mówienia o swoich emocjach i uczuciach. Skutkuje to zamykaniem się w sobie. Cierpią w sposób zwielokrotniony. Jest to uwarunkowane wychowaniem – jako dzieci prawdopodobnie słyszeli: „chłopcy nie płaczą”, „mężczyźni powinni być twardzi” itp. Ze strony mężczyzn potrzebna jest silna wola, by się przełamać i zwrócić po pomoc. Czyli rozmowa z psychoonkologiem w przypadku takiego mężczyzny, o którym mówimy, też wiąże się z jakimś wstydem, świadczy – wg niego – o tym, że sam nie potrafi poradzić sobie z problemem i musi szukać pomocy? Katarzyna Borowicz: Taki osąd jest krzywdzący. Ogranicza zakres pomocy, którą mężczyzna mógłby przyjąć. Kiedy i dlaczego psychoonkolog decyduje się na rozmowę jednocześnie z pacjentem i jego rodziną? A może to pacjent lub rodzina decydują się wspólnie na wizytę u psychoonkologia? Katarzyna Borowicz: Specjalista raczej nie decyduje w tej kwestii, lecz tylko proponuje. Decyzja o wspólnej wizycie należy do chorego i/lub jego najbliższych. Gdzie po zakończeniu leczenia pacjent może szukać wsparcia i pomocy? Katarzyna Borowicz: Pacjenci opuszczający szpital zwykle są informowani przez psychologa, gdzie mogą kontynuować spotkania wspierające. W przeciwnym razie warto zapytać swego lekarza onkologa/chirurga onkologa o pomoc psychoonkologiczną. Doktor może zaproponować odpowiednie stowarzyszenie samopomocowe, np. Stowarzyszenie Amazonek lub Gladiator, a także poinformować o Akademii Walki z Rakiem. Zobacz też: Ile wiemy o nowotworach? Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
chora psychika feat rpk co ma większą wartość tekst